Ta wycieczka prowadzi w stronę okolic, w których żył i tworzył Józef Chełmoński i pozwala na przynajmniej częściowe zakosztowanie tych specyficznych dla jego malarstwa wiejskich krajobrazów. Jej trasa biegnie z Podkowy na południe i zachód, by łukiem dotrzeć do Grodziska Mazowieckiego.

W dawnym majątku Kazimierówka odkryjemy fantastyczny Ogród Rzeźb meksykańskich, a w Izbie Tradycji WKD w Grodzisku poznamy ciekawe szczegóły historii pierwszej elektrycznej kolei na ziemiach polskich. Powrót do Podkowy Leśnej malowniczą trasą wzdłuż linii WKD – bądź wagonem kolejki.

1. [0,0 km] Ze stacji WKD Podkowa Leśna Główna trasa prowadzi prosto na południe aleją Jana Pawła II, obok otoczonego pięknym ogrodem kościoła pw. św. Krzysztofa, patrona kierowców. Za kościołem odchodzi w lewo zabytkowa aleja Lipowa z trzema szpalerami wysokich drzew, pomników przyrody, zaś po prawej stoi niepozorny drewniany domek – to najstarsza tutejsza budowla, pozostałość po kolonii letniskowej Stanisławów z końca XIX wieku.

2. [0,9 km] Kilkaset metrów dalej zwraca uwagę, po lewej stronie ulicy, pięknie utrzymana zabytkowa willa „Zarybie”, należąca niegdyś do wieloletniego dyrektora spółki „Siła i Światło”, Janusza Regulskiego, wielce zasłużonego dla powstania i rozwoju miasta ogrodu Podkowa Leśna. Od roku 1959 ma tu siedzibę Wyższa Szkoła Teologiczno-Humanistyczna prowadzona przez Adwentystów Dnia Siódmego.

Willa „Zarybie”

Willa „Zarybie”

Wkrótce kończy się Podkowa Leśna i wjeżdżamy do Żółwina z typowym podwarszawskim krajobrazem rolniczo-rezydencjalnym. Dużo otwartej przestrzeni, wiele nieużytków i coraz więcej nowych domów i domków. Ale oto po prawej stronie drogi pojawia się intrygująca, całkiem niewspółczesna, brama i wiodący od niej w głąb rozległej posiadłości szpaler wysokich sosen. Aby sprawę wyjaśnić, kierujemy się na najbliższym skrzyżowaniu w prawo, objeżdżając posiadłość ulicą Nadarzyńską, by po dwustu metrach zobaczyć, poprzez bujną ogrodową zieleń, jasny i ukwiecony fronton pięknego pałacyku. To słynny żółwiński dwór z ciekawą i chlubną historią, a obecnie dużym szczęściem znalezienia się w dbających rękach nowych właścicieli, którzy po gruntownej rekonstrukcji i modernizacji otworzyli jego drzwi dla gości o wyjątkowych wymaganiach. 3. [1,9 km]

Żółwiński dwór

Żółwiński dwór

Po przeciwnej stronie ulicy, w dawnych zabudowaniach gospodarczych majątku, ma swoją siedzibę ośrodek jeździecki „Wolta”.

Dwór w Żółwinie zbudowano w połowie XIX wieku dla hr. Michaliny z Radziwiłłów Rzyszczyszewskiej. Później wielokrotnie zmieniał właścicieli. W roku 1940 kupił go od Michała Natansona Henryk Witaczek, założyciel Centralnej Doświadczalnej Stacji Jedwabniczej w Milanówku. Na terenie majątku powstała plantacja morw, zaś sam dwór stał się schronieniem dla wielu znanych osób z kręgu inteligencji, najpierw kresowej, a po Powstaniu również warszawskiej. Gościli tu między innymi Maria Dąbrowska, Ferdynand Ossendowski i Ewa Szelburg-Zarembina.

Jadąc dalej przez Żółwin ulicą Nadarzyńską na północny zachód, mijamy wiele pięknie położonych nowych rezydencji i po przejechaniu jednego kilometra docieramy do skrzyżowania z ulicą Kazimierzowską. Skręcamy w nią w lewo, po kolejnych pięciuset metrach po prawej stronie pojawia się sosnowy lasek i na skrzyżowaniu przed nim kapliczka z krzyżem. 4. [3,6 km]

Kapliczka z krzyżem w Żółwinie

Kapliczka z krzyżem w Żółwinie

Tu skręcamy jeszcze raz w lewo w ulicę Książenicką. Teraz trasa wiedzie prosto na południe przez coraz bardziej luźną zabudowę wsi Owczarnia. Jej nazwę wiąże się z jezuitami, którzy prowadząc w XVII wieku na tym terenie gospodarstwo rolno-hodowlane, sprowadzili z Podhala owce do wypasu na polanach powstałych z karczowania zwartego niegdyś kompleksu Lasów Młochowskich.

Jadąc przez Owczarnię należy bacznie zwracać uwagę na tablice informacyjne. Po przejechaniu ulicą Książenicką na południe około jednego kilometra należy skręcić w prawo wulicę Małą – w czym pomocne będą tablice kierujące do Galerii Soriano. Pokażą one również, gdzie skręcić z ulicy Małej w kierunku niewielkiego sosnowego lasku, za którym ukazuje się parkowe ogrodzenie posiadłości Kazimierówka. Od głównej bramy prowadzi do otoczonej zielenią niewielkiej rezydencji piękna aleja starych lip. 5. [ 4,6 km]

Galeria Soriano

Galeria Soriano

5. [ 4,6 km] Pomiędzy drzewami, w szerokich trawiastych perspektywach pokazują się intrygujące monumentalne rzeźby. Twórcą tego miejsca jest pan Marek Keller, który dawny majątek Kazimierówkę przekształcił w otwartą galerię rzeźb meksykańskiego rzeźbiarza Juana Soriano, z którym był zaprzyjaźniony. Każdego roku prezentowane są tu również wystawy tematyczne.

soriano1

Juan Soriano, przez amerykańskie galerie nazwany Kruchym Demonem, to najbardziej intrygująca i najbardziej znacząca postać malarstwa i rzeźby meksykańskiej XX wieku.

Poza Meksykiem i ostatnio Owczarnią, jego sztuka pozostaje jednak zadziwiająco nieznana. Urodził się w mieście Guadalajara i tam, już w wieku 14 lat, zaczął wystawiać swoje prace. Zwrócili na nie uwagę ówcześni wpływowi malarze meksykańscy namawiając chłopca na wyjazd do Mexico City, gdzie rozpoczęła się długoletnia kariera Juana jako malarza i rzeźbiarza. W późniejszym okresie życia zajmował się wielkimi formami rzeźby odlewanej z brązu. Część z tych dzieł zdobi przestrzenie miejskie, jak na przykład La Paloma, Gołąb z dziedzińca Muzeum Sztuki Współczesnej w Monterrey, zaś część znalazła swój azyl w Owczarni.

Dalsza trasa prowadzi od bramy parkowej ulicą Artystyczną na zachód przez sosnowy lasek, w którym krzyżuje się z ulicą Kwiatów Polnych. Skręćmy teraz w lewo – szeroka piaszczysta droga, z trawiastymi poboczami, biegnie prosto na południe, wynurzając się po chwili z zagajnika. Po lewej i po prawej otwiera się przestrzeń łąk i nieużytków z rzadka jedynie zabudowywana nowymi domkami.

Na dojeździe do Opypów pojawia się asfalt, trasa przecina dość ruchliwą ulicę Mazowiecką – drogę łączącą Siestrzeń z Grodziskiem Mazowieckim. Przy tym skrzyżowaniu w bzach chowa się niewielka kapliczka upamiętniająca 1000-lecie chrztu Polski. 6. [6,4 km]

Przekroczywszy ostrożnie skrzyżowanie jedziemy dalej na południe wygodną drogą asfaltową w kierunku Radoni. To ulica Paprociowa – po prawej otwiera się piękna rozległa łąka, nad którą krążą myszołowy, dalej krajobraz staje się jeszcze bardziej wiejski, widać więcej gospodarstw, łąk i upraw, a prawie w ogóle nowej zabudowy. Niecały kilometr dalej Paprociowa skręca lekko w mały zagajnik i widać bramę wjazdową do Stadniny Koni w Opypach zaś naprzeciwko Paprociową Polanę – miejsce zabaw i festynów mieszkańców okolicy. 7. [7,4 km]

Po przejeździe przez las gruntowa droga podwójnym szpalerem drzew przecina kolejną szeroką łąkę i dociera do Radoni. Skręcając w lewo i kierując się na wschód, dojedziemy za kilka chwil do bramy parkowej dawnego majątku ziemskiego.

8. [8,6 km] To kolejny dwór, w którym w czasie okupacji chronili się uciekinierzy z Warszawy – między innymi lekarz i żołnierz AK, Czesław Uhma, opisujący to miejsce w swoich wspomnieniach – „dworek parterowy, murowany, o ścianach białych, niedużych kwadratowych oknach, z gankiem z lewej strony. Dach na nim gontowy, spadzisty”. Obecnie znowu w rękach prywatnych, niedostępny do zwiedzania, podziwiać jednak można widoczne potężne dęby i lipy parkowe.

Sprzed bramy majątku Radonie droga wiedzie prosto na zachód w kierunku niedalekiego Grodziska Mazowieckiego. W miarę zbliżania się do Grodziska z wiejskiego na podmiejski zmienia się charakter zabudowy, a ulica zmienia nazwę z Orlej na Lazurową i na Radońską. Przy ulicy Radońskiej w Grodzisku Mazowieckim znajduje się stacja końcowa kolejki WKD – na budynku zajezdni nadal trwa wymalowany w I połowie XX wieku wielki napis: Elektryczne Koleje Dojazdowe. Korzystając z okazji warto odwiedzić tutejszą Izbę Pamięci EKD – czyli minimuzeum poświęcone kolejce.

9. [12,8 km] Końcowa stacja kolejki WKD Grodzisk Mazowiecki Radońska znajduje się przy zajezdni taboru i siedzibie dyrekcji tej kolei. W niepozornym budyneczku poza peronami mieści się muzeum WKD – oficjalnie Izba Tradycji EKD/WKD.

WKD, a wcześniej EKD, to jeden z podstawowych elementów codziennego życia w Komorowie, Podkowie Leśnej, a także w dużej części Milanówka i Grodziska i wielu innych miejscowości wzdłuż jej trasy. Wybudowana w roku 1927 jako pierwsza normalnotorowa zelektryfikowana linia kolejowa w Polsce, wyposażona w nowoczesny tabor z zakładów English Electric i szwedzką automatyczną sygnalizację świetlną, rozwijała się prężnie w latach trzydziestych ubiegłego wieku łącząc podwarszawskie miasta ogrody z samym centrum stolicy – ulicą Nowogrodzką.

Oprócz linii głównej powstały odgałęzienia do Włoch i do Milanówka, planowano odgałęzienie z Komorowa do Nadarzyna, zaczęto prace ziemne przy budowie linii z Grodziska do Mszczonowa (pozostały ślady w postaci betonowych elementów wiaduktów i nasypów ziemnych). Dzienne przewozy na linii EKD przed samą wojną osiągnęły wielkość 4000 osób i trudno sobie było wyobrazić życie w tych okolicach bez regularnie i wygodnie kursujących wagoników. Te oryginalne, angielskie, wycofane zostały ostatecznie w roku 1972, zastąpione przez jednostki szybsze i bardziej pojemne.
Ale tamte angielskie miały prawdziwy czar i szyk. Kto nie pamięta, albo po prostu nie miał okazji kiedyś jechać takim wagonem, może obejrzeć go właśnie tu, w muzeum WKD, na terenie zajezdni kolejki w Grodzisku Mazowieckim. Błysk mahoniu i mosiądzu, szklane klosze lamp, skórzane paski uchwytów dla pasażerów stojących – prawdziwy angielski smak.

Wyjazd z Grodziska ścieżką wzdłuż torów – choć dość wygodny, to nie jest bardzo atrakcyjny, ale wkrótce droga staje się przyjemniejsza. Pojedynczy tor, na odcinku z Podkowy Leśnej, biegnie przez zieloną okolicę z zagajnikami mieszanego lasu lub przez często podmokłe łąki. Pojawiają się i znikają otoczone zielenią domki, z rzadka mija się spacerowiczów i innych rowerzystów, kolejka też nie jeździ tędy często i nad okolicą unosi się nastrój wielkiego spokoju.

Jest to więc naprawdę ciekawa opcja poznania okolicy z innej niż okna kolejki perspektywy. Ścieżka na ogół gruntowa wśród trawy, czasem szutrowa, a na krótkich odcinkach posypana luźnymi kamieniami nieco utrudniającymi jazdę. Mijając kolejne przystanki należy wypatrywać kontynuacji ścieżki jak najbliżej toru. Od Kazimierówki, po prawej stronie toru, biegnie do Podkowy Leśnej gruntowa droga. Stąd znowu ścieżką pomiędzy torami WKD a Parkiem Miejskim do Podkowy Leśnej Głównej. [20,9 km]

Share →

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>